Gdy rano zaspana Emili spojrzała w lustro była przerażona tym jak wygląda. Po przepłakaniu całego wieczoru oczy miała podkrążone i wyglądała jakby całą noc oglądała telewizor. Przemyła twarz zimną wodą, wzięła prysznic i zrobiła sobie lekki makijaż. Ubrana i gotowa do dalszej pracy zeszła na dół, weszła do kuchni stanęła w drzwiach i zobaczyła, że przy stole siedzi Niall i je śniadanie, nie chcąc mu przeszkadzać wyszła do salonu i zaczęła przeglądać poranną prasę. Wczytana w artykuł z wczorajszego koncertu chłopaków usłyszała nagle krzyk "Ale co się stało? No powiedz coś!!". Przerażona wpadła do kuchni,
-Co się stało?
-Mieli wypadek! - To jedyne co się dowiedziała od biegnącego do wyjścia Nialla.
-Zaczekaj na mnie do cholery!!- Wybiegła za nim i wsiadła do auta
Przez całą drogę próbowała wyciągnąć od Nialla jakieś informacje, ale ten nie chciał jej nic powiedzieć.
Gdy Emili zobaczyła, że zatrzymali się pod szpitalem zdębiała, w oczach pojawiły jej się łzy. Niall zobaczył, że dziewczyna źle się czuję wiec wziął ja za rękę i pociągnął za sobą. Przestraszeni wpadli do szpitala, a na recepcji dowiedzieli się gdzie znajduje się teraz Harry z Liamem.
-Przestań płakać nic takiego im się nie stało.-Nial pocieszał płaczącą przyjaciółkę
-Skąd ty możesz to wiedzieć?!Gdzie oni w ogóle pojechali tak wcześnie rano?!Co im do tych pustych łepetyn strzeliło?!
-Przestań już!!!- Krzyknął na nią chłopak i przytulił do siebie
Wtedy na korytarzu pojawił się lekarz. Dziewczyna wyrwała się z uścisku Nialla i pobiegła w jego stronę.
Nie myśląc realnie zaczęła zadawać tysiące pytań.
-Co się stało? Jak się czuja? Co im jest? Żyją?
-Wszystko w porządku, obrażenia nie są zbyt duże, mają zaledwie parę zadrapań, a Harry ma złamaną rękę, ale to naprawdę nic poważnego.
-Mogę do nich wejść?Proszę!!!
-Oczywiście są tutaj w pokoju.
Dziewczyna wpadła do pomieszczenia, zobaczyła chłopaków siedzących na łóżku i przytuliła ich obu.
-Chłopaki nic wam nie jest?-spytała zmartwiona
Hazza była zdziwiony jej pytaniem po wczorajszym incydencie
-Nie wszystko w porządku- odpowiedział Harry
-Co ty głuptasie płakałaś?- zapytał zatroskany Liam
-Płakała jak głupia- obrócili się a w drzwiach stał roześmiany Niall
Emili nie przejęła się tym co powiedział, była zbyt ciekawa co się stało, ale trochę głupio było jej pytac tak od razu o wszystko, jednak nie mogła się powstrzymać.
-Co się wogóle stało?-Zapytała
Liam powiedział, że jechali do sklepu, nie skończył mówic, a Emili mu przerwała.
-Po co? Przekciez wszystko jest w domu!
-Chciałem Cię przeprosić, przygotować Ci śniadanie i kupić kwiaty, a Liam pojechał ze mną, ponieważ on wie jakie są twoje ulubione.- Wtracił od razu Harry
Emili nie mogła uwierzyć w to, że Harry sam z siebie chciał ją przeprosić. Pomimo to usmiechnęła sie do niego, przytuliła i szepnęła do ucha:
-Przeprosiny przyjęte
Wtedy do pokoju wpadł Zayn, który podczas całego wydarzenia był u Perri.
-Co wy odwalacie? zostawia sie was samych na jeden dzień, a wy juz poobijani i z połamanymi rękami lądujecie w szpitalu.- Mówił zdenerwowany Malik
-Dobra dość tego, kiedy was stąd wypuszczą?- Zapytał rozbawiony całą sytuacja Niall
-Chyba zaraz możemy iść, tylko musimy porozmawiać jeszcze z lekarzem- Odpowiedział Liam
***
Po załatwieniu wszystkich formalnosci w szpitalu, wrócili do domu.
Emili kazała Liamowi i Hrremu iść sie położyć, żeby odpoczeli po całym dniu wrażeń.. Pare godzin później do domu przyjechał również Louis, który rano pojechał załatwiać ostatnie formalności związane z koncertem. Wszedł do kuchni, widział, że Emili przygotowała kolację, przywitał się z nią, odwrócił się i zobaczył Harrego z reką w gipsie.
- Co cie się stało?-Zapytał przerażony
-Nic takiego, mieliśmy z Liamem małą stłuczkę.
-Stłuczkę?- Pytał z niedowierzaniem
-Tak, ale wszystko w porządku- Harry opowiedział przyjacielowi całą sytuację, a Emili w tym czasie poszła zobaczyc czy Liam się już obudził i czy czegos nie potrzebuje. Weszła na górę, delikatnie uchyliła drzwi jego pokoju, zobaczyła, że nie śpi więc weszła.
-Jak się czujesz?- Zapytała
-Troszkę boli mnie głowa, ale poza tym okej
Kiwnął na nia głową i pokazał jej aby usiadła obok niego. Jak jej pokazał tak zrobiła.
-Przepraszam, że się tyle przez nas denerwujesz- powiedział patrząc jej w oczy
Emili na myśl o tym jak to wszystko mogło sie skończyć znowu się popłakała. Liam przytulił ja do siebie i pocałował czule w policzek.
-A to za co?-Zapytała zaskoczona dziewczyna
-Za to, że jesteś- Odparł i uśmiechnął się.
Em objęła go za szyje i mocno przytuliła również całując w policzek.
-A to za co?- Zapytał zadowolony Liam
-Za to, że jesteś- Odpowiedziała
Uśmiechając się wstała z łóżka, podeszła do drzwi i powiedziała żeby zszedł za 10 minut na kolacje.
Gdy wspólnie usiedli przy stole zaczęli myśleć co zrobic z jutrzejszym koncertem.
Emili namawiała ich , aby spróbowali go przełożyć, jednak Harry z Liamem nie dali za wygraną i ostatecznie postanowili, że koncert jednak się odbędzie.
Zjedli kolację i po tak męczącym dniu nie mieli już na nic siły więc poszli spać.
~*~
Przepraszm ze tak długo pisałam , a w zasadzie pisałyśmy, gdyż ten i następne rozdziały będe pisać z moją przyjaciółką Klaudią. Następny moze pojawi sie dziś lub w nastepną sobote.
Przeczytałeś/łaś SKOMENTUJ bardzo nam zależy na waszej opinii !!
Pozdrawiamy Ania i Klaudia .










