sobota, 25 maja 2013

Rozdział 4 | koncert

-Jak się bawicie kochani! -wrzasną Niall wpadając na scenę,
tłum wrzeszczał, fanki płakały, A chłopaki robili to co potrafią najlepiej . Śpiewali . I oczywiście się wygłupiali , bo czym by był koncert One Direction bez wygłupów..?






Pod koniec koncertu Hazza Staną na środku sceny i powiedział:
-Słuchajcie....-  zwrócił się do fanów-po ostatnim koncercie, zrobiłem głupią rzecz, wiecie ze mam świra na punkcie moich włosów?-zaśmiał się- właśnie przez nie Emily chciała odejść.. więc musze ja jakoś przeprosić..Emili!-zawołał dziewczynę- chodź tutaj!
Em nie wychodziła "zgłupiałeś?" powiedziała stojąc za scena i pukając sie palcem w głowe
-no chodź! Emili! Emili! Emili! Emili! - Harold wraz z fanami skandował jej imie
Po paru minutach dziewczyna wyszła na scene, tłum wrzeszczał.
-chodź tutaj usiądź-i pokazał jej krzesło na środku sceny.
Dziewczyna posłusznie usiadła, po jej minie było widać zdenerwowanie.
w tym momencie w głośnikach porozstawianych na całej arenie zaczęła grać melodia "Tell me a lie" i Harry zaczął śpiewać patrząc dziewczynie prosto w oczy.
popłakała się, wstała i przytuliła Harrego on dalej śpiewając odwzajemnił uścisk.
Widząc to Liam zrobił się zazdrosny i szedł pod scenę do fanek.
po całym zdarzeniu chłopcy w różnych humorach zaśpiewali jeszcze Kiss you i Little things.
Pożegnali fanów i zeszli ze sceny.



co wydarzy się dalej? czemu Liam był zazdrosny?
już w następnym rozdziale się na pewno dowiecie. :D










Komentujcie ;*

sobota, 6 kwietnia 2013

Rozdział 3 | Przygotowania do koncertu

Rano pierwszy wstał Harry. Zszedł do kuchni i przygotował dla wszystkich śniadanie. Gdy położył już wszystko na stole wyciągnął z szafki garnek i dużą łyżkę. Zadowolony poszedł na góre najpierw wszedł do pokoju Zayna i zaczął mu nad głową dudnić w garnek.
-Co ty odwalasz?- Wrzeszczał zaspany Zayn
-Wstawaj!!! -Krzyczał Harry śmiejąc się i jeszcze głośniej stukając w garnek
-Spadaj stąd! Już idę!
Następnie Harry podskakując wpadł do pokoju Nialla robiąc to samo.
Niall jednak nie krzyczał na kolegę, ale zaczął piszczeć jak dziewczyna, ponieważ był przerażony tym co zobaczył, Hazza nie mogąc opanować śmiechu usiadł na podłodze i dostał ataku głupawki, śmiał się jak głupi śpiewając "Live were we young".
Po 5 minutach dzikich wrzasków Harrego do pokoju wpadli Liam, Emili i Louis nie wiedząc co się dzieje patrzyli na niego ze zdziwieniem. Gdy loczek opanował swoje emocje podniusł się z podłogi, wolnym krokiem wyszedł z pokoju spiewając "Chodźcie, chodźcie, na śniadanie moje moje wy kochanie" w melodi "Rock me". Zdezorientowani przyjaciele poszli za nim i zobaczyli pięknie zastawiony stół, a za nim siedzącego Harrego. Usiedli do śniadania, ale dalej byli w szoku po tym co zobaczyli zaraz z rana więc nikt się nie odezwał nawet słowem.
Po nie całej godzinie, odeszli od stołu, poszli sie ubrać i w cudownym nastroju wskoczyli do Tour Busu.
W autokarze panuję radosna atmosfera, rzucają się poduszkami i tarzają się po podłodze. Jedyna Emili próbuje doprowadzić ich do porządku:
-Chłopaki błagam was, opanujcie się trochę
-Dobra chłopaki Emili ma rację, poćwiczmy trochę- Przytaknął Liam
Chłiopcy choć niechętnie usiedli posłusznie i zaczęli śpiewać "Little thinks".
Potem prześpiewali jeszcze pare innych piosenek, po czym dotarli na miejsce.
Wysiedli z autokaru i poszli do garderoby się przygotowywać. Emili podeszła do Harrego i nieśmiało zapytała czy pomóc mu się uczesać. Harry popatrzył na dziewczynę i powiedział:
-Właśnie chciałem cię o to poprosić - i uśmiechnął sie słodko
Uśmiechnięta Em wzięła się do roboty, choć trochę niepewnie, ale uczesała go bez większych problemów.
Uczesała też resztę chłopaków po czym poszli się trochę odprężyć.
W ciszy siedzieli w garderobie gdy nagle wpadł ich menadżer i wygonił ich na scene.
-Powodzenia- powiedziała Em
-Dziękujemy- odpowiedział w imieniu wszystkich chłopaków Liam
Przytuliła każdego z nich i wybiegli na scene...

sobota, 16 marca 2013

Rozdział 2 | Co sie stało ..

24 luty 2013

Gdy rano zaspana Emili spojrzała w lustro była przerażona tym jak wygląda. Po przepłakaniu całego wieczoru oczy miała podkrążone i wyglądała jakby całą noc oglądała telewizor. Przemyła twarz zimną wodą, wzięła prysznic i zrobiła sobie lekki makijaż. Ubrana i gotowa do dalszej pracy zeszła na dół, weszła do kuchni stanęła w drzwiach i zobaczyła, że przy stole siedzi Niall i je śniadanie, nie chcąc mu przeszkadzać wyszła do salonu i zaczęła przeglądać poranną prasę. Wczytana w artykuł z wczorajszego koncertu chłopaków usłyszała nagle krzyk "Ale co się stało? No powiedz coś!!". Przerażona wpadła do kuchni,
-Co się stało?
-Mieli wypadek! - To jedyne co się dowiedziała od biegnącego do wyjścia Nialla.
-Zaczekaj na mnie do cholery!!- Wybiegła za nim i wsiadła do auta
Przez całą drogę próbowała wyciągnąć od Nialla jakieś informacje, ale ten nie chciał jej nic powiedzieć.
Gdy Emili zobaczyła, że zatrzymali się pod szpitalem zdębiała, w oczach pojawiły jej się łzy. Niall zobaczył, że dziewczyna źle się czuję wiec wziął ja za rękę i pociągnął za sobą. Przestraszeni wpadli do szpitala, a na recepcji dowiedzieli się gdzie znajduje się teraz Harry z Liamem.
-Przestań płakać nic takiego im się nie stało.-Nial pocieszał płaczącą przyjaciółkę
-Skąd ty możesz to wiedzieć?!Gdzie oni w ogóle pojechali tak wcześnie rano?!Co im do tych pustych łepetyn strzeliło?!
-Przestań już!!!- Krzyknął na nią chłopak i przytulił do siebie
Wtedy na korytarzu pojawił się lekarz. Dziewczyna wyrwała się z uścisku Nialla i pobiegła w jego stronę.
Nie myśląc realnie zaczęła zadawać tysiące pytań.
-Co się stało? Jak się czuja? Co im jest? Żyją?
-Wszystko w porządku, obrażenia nie są zbyt duże, mają zaledwie parę zadrapań, a Harry ma złamaną rękę, ale to naprawdę nic poważnego.
-Mogę do nich wejść?Proszę!!!
-Oczywiście są tutaj w pokoju.
Dziewczyna wpadła do pomieszczenia, zobaczyła chłopaków siedzących na łóżku i przytuliła ich obu.
-Chłopaki nic wam nie jest?-spytała zmartwiona
Hazza była zdziwiony jej pytaniem po wczorajszym incydencie
-Nie wszystko w porządku- odpowiedział Harry
-Co ty głuptasie płakałaś?- zapytał zatroskany Liam
-Płakała jak głupia- obrócili się a w drzwiach stał roześmiany Niall
Emili nie przejęła się tym co powiedział, była zbyt ciekawa co się stało, ale trochę głupio było jej pytac tak od razu o wszystko, jednak nie mogła się powstrzymać.
-Co się wogóle stało?-Zapytała
Liam powiedział, że jechali do sklepu, nie skończył mówic, a Emili mu przerwała.
-Po co? Przekciez wszystko jest w domu!
-Chciałem Cię przeprosić, przygotować Ci śniadanie i kupić kwiaty, a Liam pojechał ze mną, ponieważ on wie jakie są twoje ulubione.- Wtracił od razu Harry
Emili nie mogła uwierzyć w to, że Harry sam z siebie chciał ją przeprosić. Pomimo to usmiechnęła sie do niego, przytuliła i szepnęła do ucha:
-Przeprosiny przyjęte
Wtedy do pokoju wpadł Zayn, który podczas całego wydarzenia był u Perri.
-Co wy odwalacie? zostawia sie was samych na jeden dzień, a wy juz poobijani i z połamanymi rękami lądujecie w szpitalu.- Mówił zdenerwowany Malik
-Dobra dość tego, kiedy was stąd wypuszczą?- Zapytał rozbawiony całą sytuacja Niall
-Chyba zaraz możemy iść, tylko musimy porozmawiać jeszcze z lekarzem- Odpowiedział Liam

***

Po załatwieniu wszystkich formalnosci w szpitalu, wrócili do domu.
Emili kazała Liamowi i Hrremu iść sie położyć, żeby odpoczeli po całym dniu wrażeń.. Pare godzin później do domu przyjechał również Louis, który rano pojechał załatwiać ostatnie formalności związane z koncertem. Wszedł do kuchni, widział, że Emili przygotowała kolację, przywitał się z nią, odwrócił się i zobaczył Harrego z reką w gipsie.
- Co cie się stało?-Zapytał przerażony
-Nic takiego, mieliśmy z Liamem małą stłuczkę.
-Stłuczkę?- Pytał z niedowierzaniem
-Tak, ale wszystko w porządku- Harry opowiedział przyjacielowi całą sytuację, a Emili w tym czasie poszła zobaczyc czy Liam się już obudził i czy czegos nie potrzebuje. Weszła na górę, delikatnie uchyliła drzwi jego pokoju, zobaczyła, że nie śpi więc weszła.
-Jak się czujesz?- Zapytała
-Troszkę boli mnie głowa, ale poza tym okej
Kiwnął na nia głową i pokazał jej aby usiadła obok niego. Jak jej pokazał tak zrobiła.
-Przepraszam, że się tyle przez nas denerwujesz- powiedział patrząc jej w oczy
Emili na myśl o tym jak to wszystko mogło sie skończyć znowu się popłakała. Liam przytulił ja do siebie i pocałował czule w policzek.
-A to za co?-Zapytała zaskoczona dziewczyna
-Za to, że jesteś- Odparł i uśmiechnął się.
Em objęła go za szyje i mocno przytuliła również całując w policzek.
-A to za co?- Zapytał zadowolony Liam
-Za to, że jesteś- Odpowiedziała
Uśmiechając się wstała z łóżka, podeszła do drzwi i powiedziała żeby zszedł za 10 minut na kolacje.
Gdy wspólnie usiedli przy stole zaczęli myśleć co zrobic z jutrzejszym koncertem.
Emili namawiała ich , aby spróbowali go przełożyć, jednak Harry z Liamem nie dali za wygraną i ostatecznie postanowili, że koncert jednak się odbędzie.
Zjedli kolację i po tak męczącym dniu nie mieli już na nic siły więc poszli spać.




~*~

Przepraszm ze tak długo pisałam , a w zasadzie pisałyśmy, gdyż ten i następne rozdziały będe pisać z moją przyjaciółką Klaudią. Następny moze pojawi sie dziś lub w nastepną sobote. 

Przeczytałeś/łaś SKOMENTUJ bardzo nam zależy na waszej opinii !!

Pozdrawiamy Ania i Klaudia .









sobota, 2 marca 2013

Rozdział 1 | nie daje rady ..

-Aaaaa Emili , Emili , Emili!!!! Popatrz!! -krzyczał Louis latając po garderobie jak opętany
-co ci się dzieje? -Em nie wiedziała o co mu chodzi
-parz potargałem bluzkę- opuścił głowę jak by co najmniej człowieka zabił
Dziewczyna zaśmiała się tylko i dała chłopakowi drugi podkoszulek.

-Chłopaki jestem z was taka dumna .. naprawdę ! mam coś dla was-powiedziała i podeszła do każdego z nich po kolei i dała im po buziaku.
-Wierze w was chłopcy!
-chłopaki wchodzicie.. ! -powiedział jeden z operatorów dźwiękowych
-ok już idziemy-odpowiedział Harry i chłopcy ruszyli w stronę sceny
-dziękuje mała-odwrócił się Liam i przesłał Emili buziaka

~*~
KONCERT



  


 


~*~

-Boże co za emocje..- powiedział Niall wchodząc do garderoby, ocierając twarz ręcznikiem.
-no ci ludzie.. masakra .. KOCHAM NASZYCH FANÓW-krzykną Zayn
-I jak było .. ? - spytała Emili wstając z kanapy
-Wspaniale.. ? - Liam podszedł do dziewczyny i ją przytulił 
-To co teraz idziecie do fanek co ? -dziewczyna uśmiechnęła się i popatrzyła na chłopaka
-No tak .. ale poprawisz mi fryzurę ?-zwrócił się do niej Hazza i usiadł na krześle i zaczął się na nim kręcić.
-No dobra - i skierowała sie w stronę brązowookiego.
W tym czasie jak Em męczyła sie z jego włosami , Zayn zadzwonił do swojej mamy
"Płaczesz mamo? nie płacz, jak sie rozłączę to też będe płakał"


-Ała Emili .. ty sie nademną znęcasz!!- Krzyczał loczek . 
-Ja ?
-Tak ty .. wszystkie włosy mi powyrywasz!!-Hazza był zdenerwowany
-Jak ci ni pasuje to zatrudnijcie sobie inna stylistkę . -dziewczyna sie wkurzyła i rzuciła szczotką o ziemie-nie mogę tak pracować co chwile coś Ci nie pasuje. może będzie lepiej jak odejdę i przyjmę propozycje od The Wonted..-dziewczyna skierowała się w stronę wyjścia, była zła ale też chciało jej się płakać
- no i co zrobiłeś .. -powiedział Liam i wybiegł za nią
-nie wiem .. -Harry zdał sobie sprawę że zrobił coś głupiego

Emili weszła do pomieszczenia z miotłami. Było tam krzesło , usiadła na nim, zamknęła drzwi i płakała. po chwili wpadł tam Liam
-Emili skarbie nie przejmuj sie nim-przykucną przy niej i chwycił jej dłoń, popatrzył w jej zapłakane oczy.
-Ale Liam , ty nie rozumiesz.. od kont pamiętam to Harry cały czas narzekał na to co robię  albo ubrania mu nie pasowały to złą fryzurę mu zrobiłam.. nie daje rady Liam rozumiesz.. -płakała cały czas
-Emili skarbie.. -przytulił ją-nie przejmuj się nim.. Harry się zmieni .. słyszysz .. tylko nie odchodź od nas .. One Direction bez Ciebie , to nie jak One Direction..
w tym momencie było słychać głos jakiegoś faceta na korytarzu
-Liam.. Liam gdzie ty jesteś musicie już iść do fanów.. gdzie ty do cholery jesteś..
-Idź Liam .. ja tu jeszcze chwile zostanę..
-Emili .. nie mogę cie tu tak samej zostawić.. -martwił sie o nią
-Nie naprawdę idź..-popatrzyła na chłopaka i leciutko sie uśmiechneła
-Na pewno ..?
-Idź..- Liam pocałował ją w policzek przytulił ją i wyszedł.

Emili siedziała w tym pomieszczeniu jeszcze chwile, potem poszła do garderoby .. Chciała pogadać z Harrym, ale chłopaków nie było godzinę.. dwie.. trzy .. wiec zebrała swoją torebkę, laptopa, zarzuciła kurtkę i poszła do domu.
 Odłożyła rzeczy na szawkę i poszła pod prysznic, z racji tego że była już 11,30pm a chłopaków jeszcze nie było wyciągneła telefon i napisała do Liama sms'a
" Idę spać , zrobicie sobie sami kolacje. Dobranoc :* "
" dobranoc , śpij słodko :* " odpisał jej a ona położyła sie do łóżka, otuliła sie białą kołdrą i poszła spać.


~*~

Jej pisałam ten rozdział tydzień  nie wiem czy wam sie spodoba, jeśli chodzi o akcje to nie martwicie sie nie będzie sie toczyć tylko w okół Liam'a, Harrego i Emili.
Jak przeczytałaś / przeczytałeś skomentuj bardzo mi na tym zależy ..!
Pozdrawiam Ania :*

niedziela, 24 lutego 2013

~Prolog

Londyn , 23 luty 2013 , 
8;30am

-Harry nie kręć się! - Emili krzyczała na chłopaka-chyba że chcesz żebym ci wszystkie włosy powyrywała
-NIE! NIE! .. Nie chce .. już siedze spokojnie !-powiedział lekko wystraszony-Ał, ale mogłabyś być delikatniejsza..
-delikatniejsza powiadasz?-popatrzyłaś na niego-jak będe czesać jeszcze BARDZIEJ delikatniej to wy sie na koncert spóźnicie.

Sprzeczali sie tak, kiedy do garderoby wpadł Louis a zaraz za nim Eleanor
-Loui przestań , przecież wiesz że to nie jest tak że nie chce .. -krzyczała w jego strone
-Nie chcesz ? tak , nie chcesz. Zapomniałem że ja zawsze musze wszystko chcieć.

Zaraz po nich wpadł Liam

-wy znowu sie kłócicie?-popatrzył na Louisa i El - o co znowu chodzi?
-Bo Louis nie rozumie że ja nie mogę iść na dzisiejszy koncert-mówiła smutna El
-Bo ona nigdzy nic nie może-Loui był zdenerwowany
-Ale czemu nie możesz?-Li patrzył na smutną dziewczyne
-Bo umówiłąm sie z Mamą że pójdę z nią do lekarza..
-a to tego mi nie powiedziałaś - chłopak popatrzył na swoją dziewczyne
-chciałam.. -opuściła łebek
-przepraszam-podniósł jej głowę i ją pocałował

- No i z głowy-uśmiechną sie Liam ..
-AŁŁ!! to boli Emili !!! -krzyczał Hazza
-ja cie już więcej nie czesze!!-Em rzuciła szczotką-czesz sie sam!
-A wy o co sie kłucicie znowu?-Liam przytulił zdenerwowaną dziewczyne
-Ona sie na mnie wyrzywa za pomocą szczotki-Harry zaplutł ręce na klatce piersiowej
-to uczesz sie sam..-zaśmiał sie Daddy i dał Em buziaka w policzek




~*~

Mam nadzieje że wam sie spodobało i bd śledzić dalej mojego bloga.
Dopiero zaczynam więc zależy mi na wasze opinii. ;*
skomentuj jak czytałeś/łaś
~*~





Bohaterowie




Liam Payne 
29 sierpnia 1993
Piosenkarz













Niall Horan
13 wrzesień 1993
Piosenkarz















Zayn Malik
12  styczeń 1993
Piosenkarz

















Louis Tomlinson
24 grudzień 1991
Piosenkarz











Harry Styles
1 luty 1994
Piosenkarz















Emili Kay
25 czerwiec 1996
Stylistka 1D
[Najmłodsza stylistka na świecie]














Eleanor Calder
16lipca 1992
Dziewczyna Louisa